A A A  
Diecezja Świdnicka

Wigilia Paschalna w katedrze

sobota, 30-03-2024 | dodał: oprac. xp

Uroczystej celebrze rozpoczynającej okres wielkanocny przewodniczył biskup świdnicki Marek Mendyk. Na zakończenie Mszy św. w procesji wyszedł na plac przed katedrą ogłosić radosne orędzie o zmartwychwstaniu.

Centralne obchody Wigilii Paschalnej rozpoczęły się przed świątynią, gdzie pasterz diecezji poświęcił ogień i paschał, który do katedry wniósł diakon.

- Jest noc. Jednak nie jest to noc zła, nie noc bezdroży, ale noc dobra, noc pełna bliskości Pana Boga, noc, w czasie której jesteśmy prowadzeni przez Jego słowo. Czujemy się prowadzeni przez słowo. Idziemy za Nim, a ono nas prowadzi ku początkom naszego życia - prowadzi do życia wiecznego - podkreślił na początku homilii bp Mendyk.

Wyjaśnił, że obrzędy Wigilii Paschalnej, a szczególnie rozbudowana liturgia słowa mają pomóc człowiekowi pojąć, jak wielkie dobra przygotował dla niego Bóg. - Dopiero wtedy człowiek uświadomi sobie, że przy całej jego niewierności Bóg zawsze dochowuje wierności. Nie obraża się na człowieka, zawsze na niego czeka. Szanuje jego wolność, bo kocha. I tylko wtedy człowiek będzie mógł zmienić kierunek swojego życia, kiedy uwierzy Bogu, Bożemu słowu, kiedy będzie w stanie iść za Nim, każdego dnia stawać po Jego stronie. Tak było dawniej - w Starym Testamencie, czego dzisiaj byliśmy świadkami, słuchając czytań biblijnych, tak było za czasów Jezusa, co pokazują niewiasty, które przybyły do Jego grobu - zauważył biskup.

Analizując przytoczoną scenę z Ewangelii, zastanawiał się nad tym, co mogły czuć te dzielne niewiasty. - Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że trochę zakłopotane zobaczyły coś, czego się nie spodziewały, czego nie przewidziały. Choć tyle razy Jezus o tym wydarzeniu mówił, ale one tak jakby nie dawały wiary. Ich wpatrywanie się przez dłuższy czas w grób zdradzało ich przywiązanie do Jezusa i niemałe cierpienie. Dlaczego? Bo wszystko wydawało się mówić, że zbliża się ostateczny koniec: zachodzące słońce, mroczny wieczór, martwe ciało Jezusa składane w ciemnościach grobu wykutego w skale, wielki kamień u wejścia i kobiety zapatrzone w grób, jakby zastygłe w bólu, bez życia. Aż tu nagle wszystkie znaki śmierci stają się pierwszymi znakami życia. Nie jego końca, ale początku nowego życia! - podkreślał homileta.

Dodał, że słowa skierowane do kobiet u grobu: "Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał!" nie straciły na aktualności. - Ewangelista Marek zaprasza nas dzisiaj do tego, abyśmy wpatrywali się w te dzielne kobiety. Jest w nich ukryta pasja szukania Jezusa, jest w nich nieodparte pragnienie znalezienia Jezusa, Jego ujrzenia! Szukają Jezusa aż do grobu. Nie zatrzymują się przed nim, ale wchodzą do środka. Przechodzą przez najciemniejsze miejsca, aby znaleźć Jezusa. Wchodzą w sam środek ciemności. Właśnie w takich okolicznościach widzą znak życia - mówił dalej.

Zachęcał przy tym do przemodlenia swojej wiary w mocy słowa i rozeznania tego, co w niej nadal kruche.

źródło: Gość Niedzielny

Konferencja Episkopatu Polski
Katolicka Agencja Informacyjna
Radio Rodzina
Tygodnik Niedziela
Gość Niedzielny
Akcja Katolicka Diecezji Świdnickiej
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Świdnickiej
Fundacja św. Stanisława
Aplikacja Drogowskaz
Portal wakcji24.pl
Kongres Małżeństw

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM