A A A  
Diecezja Świdnicka

Wielki Piątek w katedrze

piątek, 29-03-2024 | dodał: oprac. xp

Przewodniczący Liturgii Męki Pańskiej w katedrze biskup pomocniczy Adam Bałabuch zwrócił uwagę, że krzyż, który adorujemy tego dnia, jest ołtarzem Bożej miłości.

Już na początku homilii podkreślił, że w Wielki Piątek skupiamy uwagę przede wszystkim na krzyżu Jezusa i na miłości Boga, która została ukazana ludziom, gdy Jezus dał swoje życie na okup za nasze grzechy.

- Chrystus pomimo tego, iż można nazwać Go "najniewinniejszym z niewinnych", z całą świadomością złożył swoje życie w ofierze. Było to zgodne z planem Ojca, wpisane w Jego posłannictwo. Odtąd wartość każdej ludzkiej ofiary jest związana z ofiarą Jezusa Chrystusa i w nim odnajduje swój ostateczny sens. Ofiara Chrystusa ma swe odwieczne źródło w miłości. Okazała się ona w Chrystusie miłością Boską i ludzką oraz stała się zasadniczym motywem i składnikiem ofiary Jednorodzonego Syna. Krzyżowa ofiara Jezusa jawi się więc przede wszystkim jako potwierdzenie bezgranicznej miłości, w której Bóg nas odkupił. Bo przecież Jezus złożył ofiarę z samego siebie Ojcu niebieskiemu za nas i za nasze grzechy – przypominał biskup pomocniczy.

Wyjaśniał, że do ukrzyżowania Chrystusa przyczynili się ludzie wszystkich czasów i pokoleń.

- Niemądre byłoby zrzucanie winy tylko na tych, którzy bezpośrednio oskarżali Jezusa, wołali: ukrzyżuj Go; na tych, którzy wydali i wykonali wyrok śmierci na Zbawicielu przez ukrzyżowanie. To my wszyscy przez nasze grzechy uczestniczymy w tej winie. Ale też dzięki zbawczej ofierze Chrystusa możemy mieć udział w przebaczeniu, o ile rozpoznamy swoją rolę w cierpieniu naszego Zbawcy i żałując za swoje grzechy, zwrócimy się z prośbą o Boże miłosierdzie – przekonywał bp Bałabuch.

Dalej mówił, że z wysokości krzyża Chrystus widział też wszystkie rany i ból, które ludzkość sprowadziła na siebie przez grzech. Wtedy właśnie otworzył swoje serce, aby zdjąć ten ciężar ze swojej ziemskiej rodziny. Potrzeba więc, żeby ludzkość przyszła do Jezusa i obmyła się w Jego krwi i wodzie, które wypłynęły z Jego serca przebitego włócznią żołnierza.

- To obmycie czeka na każdego z nas w sakramentach. To tutaj Jezus w swoim miłosierdziu wyciąga ręce z przebaczeniem i miłością. To w sakramentach ofiaruje każdemu możliwość przebaczenia i napełnienia Bożą miłością – dodał.

Wyjaśniał przy tym, że krzyż jest nie tylko znakiem cierpienia, jak rozumie większość ludzi, ale także znakiem Miłości. Miłości tak wielkiej, że gotowej przyjąć śmierć fizyczną dla pełni życia w Miłości.

- Krzyż przyjęty z miłością niknie w bezmiarze Miłości Bożej przenikającej duszę. O ileż większa była w sercu Pana Jezusa miłość niż cierpienie, skoro spowodowała odrodzenie życia w Zmartwychwstaniu? – pytał zebranych w katedrze wiernych. Zachęcał przy tym, by otworzyć serca na prawdę współodpowiedzialności za krzyż, ale i wdzięczność i ufność, że z wysokości krzyża płynie w dar przebaczenia, miłosierdzia i miłości.

źródło: Gość Niedzielny

Konferencja Episkopatu Polski
Katolicka Agencja Informacyjna
Radio Rodzina
Tygodnik Niedziela
Gość Niedzielny
Akcja Katolicka Diecezji Świdnickiej
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Świdnickiej
Fundacja św. Stanisława
Aplikacja Drogowskaz
Portal wakcji24.pl
Kongres Małżeństw

Korzystanie z niniejszej witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies. Zmiany warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do plików cookies można dokonać w każdym czasie. Polityka Prywatności    Informacje o cookies

ROZUMIEM